Mój powiat, tytuł artykułu: Ten sen się ziścił

Rozmawiam z marszałkiem prof. Zygmunt Meyer
- Jutro będziemy członkami Unii Europejskiej. Co to dla nas oznacza ?
- Spełnią się marzenie wielu pokoleń Polaków, którzy pragnęli powrotu Polski do grupy państw europejskich. Powrotu po latach do wspólnoty kulturowej i duchowej państw, które za swoje korzenie przyjmują cywilizację łacińską i z którymi rozdzielił nas pakt jałtański. Dla przyszłości naszego kraju ma to olbrzymie znaczenie, zarówno w sferze kulturowej, jak i gospodarczej. Nie oznacza to jednak, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki wszystko u nas od razu zmieni się na plus.
- A może wpadniemy w wielką czarną dziurę, w której nie będziemy wiedzieć, jak się poruszać?
- Nie będzie tak źle. Po to był okres przygotowawczy, podobny do tego, które przechodziły również inne państwa, jak Szwecja, Portugalia, Hiszpania, Irlandia i inne. By bez przeszkód wejść do rodziny europejskiej i funkcjonować w niej tak, jak państwa starej piętnastki. W Polsce dostosowaliśmy do wymagań Unii nie tylko stan prawny. Również sami Polacy zapoznawali się od dłuższego czasu, co wejście do Unii oznaczać będzie dla różnych branż. Uczyliśmy się też, jak aplikować fundusze europejskie, jak procedować i co na tym zyska rozwój regionalny. Nie wchodzimy więc do UE nieprzygotowani.
- Czego osobiście pan marszałek oczekuje po zmianach wymuszonych przez Unię ?
- Mam nadzieję, że nasze życie publiczne będzie teraz bardziej przejrzyste. Unia wymusi na politykach różnych grup, samorządowych i państwowych takie zachowania, by obywatele dokładnie wiedzieli, co w ich imieniu robią samorządy. W Irlandii, Szwecji, Portugalii i innych państwach obywatele mają wgląd we wszystkie fazy procedowania i w większość podejmowanych decyzji. Obywatele są podmiotem, bez którego nie może być podjęta żadna znamienna dla samorządu decyzja.
- Dziś jeszcze Polacy narzekają na działania urzędów i podejmowane przez nich decyzje.
- Demokracja unijna jest potrzebna przede wszystkim ludziom odważnym, którzy potrafią się upomnieć o swoje. Ale też ci ludzie powinni mieć dostęp do pełnej informacji. Spodziewam się, że wejście do Unii zlikwiduje obecną w naszym życiu publicznym praktykę, w której urzędnicy o czymś decydują. Urzędnicy procedują, sprawdzają czy dokumenty złożone przez obywatela są tymi, które przewiduje prawo i wydają stosowaną decyzję, ale nie decydują. To jest zastrzeżone dla innych gremiów. Transparentność życia publicznego to rzecz bardzo istotna dla prawidłowego funkcjonowania państwa i samorządów. Obecność w Unii spowoduje, że instytucje państwowe, wojewódzkie, gminne i powiatowe odzyskają zaufanie społeczne. Tak stało się we wszystkich państwach UE i mam nadzieję, że wkrótce będziemy też świadkami takiej transformacji również u nas.
- Kto odniesie większe korzyści z wstąpienia do Unii, ci starsi czy ci młodsi ?
- Największe korzyści odniosą obecne dzieci, które wychowywać będą się już w warunkach Unii. To, co myśmy się uczyli, dla nich będzie całkowicie naturalne. Unia będzie za to dużym wezwaniem dla młodzieży, przed którą otwierają się szanse podjęcia ciekawej pracy poza obszarem Polski, możliwość zakładania firm w dowolnym kraju, a przede wszystkim możliwość studiowania na uczelniach całej zjednoczonej Europy. Zwiększa się też obszar kontaktów dla małych grup zainteresowań typu stowarzyszenie kobiet, gospodyń, miłośników ziemi, myśliwych i innych zainteresowań oraz możliwości współpracy z podobnymi kołami w całej Europie. Zyskuje też cała sfera społeczna. Podniosą się chociażby standardy służby zdrowia poprzez wyjazdy i obserwacje, jak jest tam i dążenia, by podobnie było u nas. Można by tu długo jeszcze wymieniać plusy zjednoczenia i działania w jednym organizmie bez granic.
- Gospodarka zyska czy straci, a jeśli zyska to kiedy ?
- Wzrost gospodarczy nie nastąpi od pierwszego dnia naszej obecności w Unii. Walka bowiem z bezrobociem jest rzeczą bardzo trudną. To widzimy również w naszym regionie. Wprowadziliśmy 12 różnych programów i dopiero wówczas udało się zahamować wzrost bezrobocia. To jest pewien sukces. A jeśli chodzi o wzrost gospodarczy, to moim zdaniem musi być on nanizany na rozwój komunikacyjny, aby dostępność do całego obszaru była łatwiejsza. Wówczas przy wsparciu funduszy unijnych powinny się pojawić małe i średnie przedsiębiorstwa, które w Unii tworzą aż 2/3 budżetu. U nas ten rozwój widzę głównie w sektorze turystyki, rehabilitacji, rekreacji, przetwórstwa rolnego, drzewnego, drobnego przemysłu, usług itp. przedsięwzięć. Dopiero ich powstanie realnie zmniejszy bezrobocie.
- Jaka jest jednak realna szansa, że takie przedsiębiorstwa szybko powstaną ?
- Nie oczekujmy, że rozwój nastąpi pierwszego dnia, a nawet roku, ale na pewno już po trzech latach czyli po pierwszym okresie przejściowym. Być może stanie się to nawet szybciej, jeśli prawdą jest, że wzrost produktu krajowego brutto Polski w tym roku ma wynosić 5 - 5,5 proc.


Losowe wpisy z bloga:

Szczecin: szukamy inwestora
- Prezydent Szczecina Marian Jurczyk nie chce zagranicznych inwestorów. Zrobił wszystko, by omijali miasto z daleka. I omijają - podsumował możliwości inwestycyjne Szczecina tygodnik „Wprost” w artyk...
Jak wyszło
Rok dla firmy był dobry. Udało się zwiększyć zatrudnienie o około 15 proc., i obroty firmy o około 12 proc. Były trudności, ale takie zwykłe, dnia codziennego. Przygotowaliśmy sobie dobry grunt do dzi...
Ministerstwo zaspało
Trans-Masz, jedna z najlepszych i najstarszych firm stargardzkich nie tylko dobrze sobie radzi na lokalnych rynkach, ale znana jest również poza granicami kraju. Jako spółka skarbu państwa utworzona z...
Założyli własne firmy
W Stargardzkiej Izbie Gospodarczej odbyło się wręczenie pierwszych certfikatów dla osób, które zdecydowały się otworzyć własne firmy. Program wraz z szkoleniem realizowany był od kilku miesięcy w rama...
Niepotrzebne piętrzenie trudności
Szkolenie obejmowała m.in. pisane dla własnych firm biznes planów. Zdanie prowadzących projekt, wymagania w tej mierze, narzucone przez urzędników warszawskich, są bardzo duże, wręcz zniechęcające do ...